O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja
Pnp 4:1-14
O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna!Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną.
Szyja twoja jak wieża Dawida, warownie zbudowana;
tysiąc tarcz na niej zawieszono, wszystką broń walecznych.
Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli, co pasą się pośród lilii.
Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy.
Z Libanu przyjdź, oblubienico, z Libanu przyjdź i zbliż się!
Zstąp ze szczytu Amany, z wierzchołka Seniru i Hermonu,
z jaskiń lwów, z gór lampartów.
oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu,
Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico,
o ileż słodsza jest miłość twoja od wina,
a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy!
Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico,
miód i mleko pod twoim językiem, a zapach twoich szat jak woń Libanu.
Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico,
ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.