Komentarz do ewangelii wg św. Mt 11, 25-30
Modlitwa uwielbienia Boga należy do najbardziej wzniosłych modlitw wypowiadanych przez człowieka. Jest to pełne głębokiej radości i porywów wewnętrznej miłości, wołanie naszego ducha do Boga, dawcy wszelkiego dobra. Modlitwa ta jest jak adoracja Boga, w stanie pełnego pokoju uniżenia duszy i pragnienia Jego bliskości aż do wtulenia się w Niego jak w ramiona Ojca. W modlitwie tej dominuje czysta, pokorna postawa dziecięcej ufności i wdzięczności za otrzymane od Boga wszelkie dary i łaski a także przeżyte znaki Jego obecności.
Jakże nieskończenie pełniej wyraża tą relację modlitwa uwielbienia, jaką do Boga Ojca kieruje Syn Człowieczy. Dzisiejsza perykopa ewangeliczna stawia nas wobec tej jakże intymnej relacji łączącej Jezusa Chrystusa ze swoim Ojcem. Słowa te są jak powietrze najczystsze, którym oddycha Duch Miłości Boga. Są ziemią świętą, która wydaje obfite święte, piękne owoce Miłości Boga.
Słowa, które wypowiada Jezus nie są jednak polane lukrem. One mają posmak cierpienia, które wskazuje na jawiącą się na dalekim horyzoncie, Jego przyszłą Pasję. Usłyszane przez nas, w wersecie 25, słowa Jezusa są Jego odpowiedzią na fakt odrzucenia Jezusa przez większość mieszkańców rodzinnej Galilei. Oto imiona miast, na które spadło Boże biada! Kafarnaum, Korozain, Betsaida, Tyr i Sydon to w tych miastach Jezus w swej działalności przebywał najczęściej (Mt 11, 20-24). W nich dokonał najwięcej cudów wobec chorych, kalekich, umierających, tam codziennie okazywał tak wiele dobra biednym i potrzebującym, tam nauczał, pomagał, pocieszał, umacniał swą łaską strapionych. Ludzka niewdzięczność jest jednak właśnie taka...
Propozycja nowej, jakości życia, jaką im przedstawił Bóg nie okazała się być na tyle interesującą i atrakcyjną by mieszkańcy tych miast zechcieli zwrócić Nań swą uwagę. Posłuchamy cię innym razem synu cieśli. To lekceważące odrzucenie Jezusa przetoczyło się przez większość Galilejskich i Judzkich miast, dotarło na areopag starożytnych Aten. A potem przez Forum Romanum stolicy ówczesnego Imperium przetacza się aż do dziś przez miejsca materialne i przestrzenie duchowe ludzkich serc. Spodobało się Bogu ukryć przed mądrymi, roztropnymi, tego świata zasadniczą kwestię objawienia Jezusa Chrystusa, które dzisiaj On nam objawia słowem - „to” (Mt 11, 25).
Któż to jest tym mądrym? W czasach Jezusa do mądrych zaliczali się wszyscy uczeni, nauczyciele i uczniowie mądrości i prawa, przedstawiciele grup apokaliptycznych oraz wspólnoty w Qumran. W naszych czasach to ludzie, którzy zaufali i postawili wszystko na siebie. Nie ci, którzy szukali wielkości w oczach ludzkich znaleźli uznanie w oczach Pana. Oni nie byli zdolni poznać i przyjąć tą całą rzeczywistość Daru Boga, którą zawiera w sobie zawarte w wierszu 25 tajemnicze słowo - „to”. Któż może zrozumieć i przyjąć do swego życia całą treść zawartą w tym słowie. Tylko ci, którzy są jak małe dzieci (Mt 11, 25-30). Hebrajski odpowiednik tego słowa jest jednak bardziej bogaty. Jego drugie znaczenie ma lekko negatywne znaczenie i odnosi się do ludzi prostych, niewykształconych, niemądrych. Bóg nie chce objawić największej swej tajemnicy pysznym, ale jedynie prostemu ludowi.
Co jednak zawiera się w tym tajemniczym Jezusowym słowie „to”? (Mt 11, 25). Jest to Królestwo Boże! To ono z niewyobrażalnymi i niewyczerpalnymi bogactwami, darami, łaskami z Miłością Boga dającą szczęście, pokój serca i zbawienie. Co jednak tak konkretnie stanowi Królestwo Boże!? Na to pytanie odpowiada nam dalszy fragment dzisiejszej Ewangelii. To osobista więź i uczestniczenie sercem i duchem w relacji i więzi Boga Ojca do swojego Syna Jezusa Chrystusa, który jest Objawicielem Boga.
Objawienie to przynosi sobą Jezus do Ciebie i do mnie. Bez względu na sytuacje, w jakiej się znajdujemy, Jezus staje przy nas, że słowami przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a ja dam wam wytchnienie. Stanę przy was z mym łagodnym i pokornym sercem. W Mej Miłości, która nie zna granic znajdziecie ukojenie dla waszych dusz (Mt 11, 28-30). Przyjdź do Mnie tylko.
Ks. Ryszard Wrobel SAC